Przełącz na pełny styl

Dlaczego pulmonolodzy boją się przeszczepień płuc

20 lip 2018, o 18:33

Prof. Tomasz Grodzki: Dlaczego pulmonolodzy boją się przeszczepień płuc.

Obrazek

Przeszczepień płuc wykonuje się w Polsce coraz więcej, ale nadal niewiele. Co zrobić aby upowszechnić tę opcję leczenia?
Rzeczywiście. Według szacunków przeszczepia się rocznie 35-40 organów, tymczasem zapotrzebowanie może wynosić nawet 10 razy więcej. Minimum to 200 przeszczepień w roku. Tak się jednak nie dzieje. Dlaczego? Istnieją jedynie trzy ośrodki- Zabrze, Szczecin i Poznań, gdy tymczasem ś.p. prof. Wojciech Rowiński, konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii, zakładał, że utworzone zostaną cztery ośrodki: dwa w centrum Polski, jeden na południu i jeden na północy. Także jeszcze wszystko przed nami. Co zrobić? Należy prowadzić wielokierunkowe akcje uświadamiające począwszy od pacjentów, ale również i lekarzy pulmonologów.

Pulmonolodzy nie ufają transplantologom?

Istnieje swego rodzaju bariera psychologiczna przed skierowaniem chorego na przeszczepienie płuc. Często pulmonolodzy czekają za długo. Zdarzają się niestety sytuacje, kiedy otrzymujemy telefon z pytaniem o możliwość przeszczepienia, a chory za godzinę umiera. Nie wszyscy pulmonolodzy jeszcze rozpatrują transplantację płuc jako jedną z opcji terapeutycznych, jako jeden ze sposobów leczenia. Tego sposobu leczenia nie można wdrożyć, kiedy chory jest godzinę przed śmiercią, wyczerpany chorobą. Istnieje tzw. „złota godzina”, kiedy wiadomo, że mniej inwazyjne metody już nie działają, kiedy choroba jest rozpoznana, jej progresja nieunikniona, a chory jest jeszcze w na tyle dobrej kondycji, żeby przeżyć ciężki zabieg operacyjny przeszczepienia jednego, czy obydwu płuc. Chodziłoby więc o to, aby coraz więcej pulmonologów zaczęło rozpatrywać przeszczepienie jako jedną z dostępnych opcji terapeutycznych. Wtedy lista oczekujących się wydłuży i łatwiej będzie dobierać poszczególnych biorców z dawcami. Taka zmiana dałaby szanse na dynamiczny rozwój transplantologii płuc w Polsce.

Kiedy należy rozważać transplantację płuc?

Kryteria są oczywiście dla każdej choroby płuc trochę inne, ale istnieją trzy podstawowe wskazania do przeszczepienia: rozedma, włóknienie, mukowiscydoza oraz dodatkowo pierwotne nadciśnienie płucne, choć to ostatnie wskazanie jest raczej rzadkie do przeszczepienia. Każda z tych chorób ma swoje kryteria kiedy należy rozważać transplantację. Ogólnie dzieje się tak wtedy, kiedy mimo przyjmowania przez chorego leków, rehabilitacji, pogarszają się wartości spirometryczne, skraca się dystans chodu, próby wysiłkowe mają gorsze wyniki. Wtedy powinna zapalić się czerwona lampka i przyjść zastanowienie, czy chory nie jest kandydatem do przeszczepienia płuc tym bardziej jeśli ma mniej niż 65 lat. Nawet jeśli z 10 kandydatów po przeprowadzeniu badań w ośrodku transplantacyjnym zostanie do operacji zakwalifikowanych 2-3, to i tak będzie oznaczało, że ta pula potencjalnych biorców się zwiększy. To przede wszystkim jest podwaliną do rozwoju transplantologii.

Wspomniał pan o barierze psychologicznej.

Tak i właśnie ją należy przede wszystkim pokonać. Oczywiście transplantacja płuc jest zabiegiem rozległym, ryzykownym, który nie jest obarczony zerową śmiertelnością. Pulmonolodzy, jak każda dyscyplina zachowawcza są dość konserwatywni i zwyczajnie nie myślą o przeszczepieniu dla chorego, którego leczą od lat. Ta postawa na szczęście się zmienia, bo jeszcze 10 lat temu mieliśmy bardzo duże trudności z wychwyceniem potencjalnych kandydatów do transplantacji. W tej chwili, niektóre ośrodki pulmonologiczne już to robią bardzo dobrze. Chodzi jednak o to, aby tę opcję leczenia rozważali wszyscy, wtedy ta bariera psychologiczna zniknie. To samo przeżywali nefrolodzy. Również na początku nie chcieli wysyłać chorych na przeszczepienia nerek, kardiolodzy podobnie i to się zmieniło. Te specjalności pokonały już tę barierę i kierują pacjentów na listy oczekujących.

Wspominał pan o "złotej godzinie", w czasie której powinna zapaść decyzja o skierowaniu na transplantację. Jak długi jest to realnie czas?
To zależy od rodzaju choroby.


Źródło: https://www.termedia.pl/pulmonologia/Prof-Tomasz-Grodzki-Dlaczego-pulmonolodzy-boja-sie-przeszczepien-pluc,27646.html

Dlaczego pulmonolodzy boją się przeszczepień płuc

21 lip 2018, o 08:52

Santana napisał(a):Pulmonolodzy nie ufają transplantologom?

Takie stwierdzenie nie jest dobre.

Dlaczego pulmonolodzy boją się przeszczepień płuc

6 lut 2020, o 16:23

Nie wiem czy się boją, ale nie informują pacjentów o takiej możliwości. Ja wszystko załatwiłem samemu, a lekarz jedynie wypełnił papiery co zajęło mu 5 minut.