Przełącz na pełny styl

Koleżeńskie spotkanie na terenie KS "Walka" Makosz

1 lis 2009, o 20:54

Ostatniego października 2009 roku, wczesnym popołudniem w Ośrodku

Sportowo Rekreacyjnym KS „Walka” Makoszowy w Zabrzu zaczęli przybywać uczestnicy

organizowanego przez Zbyszka A. pierwszego koleżeńskiego zjazdu. To właśnie tu wśród

ubarwionych jesienią drzew, w gustownie udekorowanych wnętrzach lokalu restauracyjnego

licznie zjawiły się osoby, którym Zbyszek jest bliski - przyjaciele, oraz życzliwi mu:

koleżanki i koledzy w tym spora grupa składaków


Wszystkich serdecznie witał GOSPODARZ WIECZORU i zespół muzyczny „TOP SYLVER”.

Soliści zespołu niezwykle umiejętnie i szybko stworzyli nastrój stosowny do

okolicznościowego spotkania . Wokół zrobiło się radośnie i wesoło.

Nic więc dziwnego, że zebrani bez ociągania ruszyli na parkiet. Po krótkiej rozgrzewce

tanecznej przyszła pora na degustacje potraw i napojów. Smakowity był zwłaszcza żurek w

chlebowych talerzach. Amatorów miały też talerze wypełnione serami i faszerowaną

wieprzowiną. Zresztą w miarę wieczoru ubywało ze stołów także i sałatek w tym

warzywnych i śledziowych bowiem szybko na parkiecie spalano wchłaniane kalorie.

Z wielkim talentem dbał o to muzyczny zespół. Zebrani prawie każdy utwór nagradzali

mocnymi brawami. Po takim dopingu artyści jeszcze chętniej pracowali nad tym, aby nas

dobrze bawić. Zaśmiewały się więc panie do łez, gdy faceci uczestnicząc w jednym z

konkursów usiłowali jak najdoskonalej naśladować Jożina z Bażin. Bezapelacyjnie

najlepszym Bażynem białogłowy wybrały Janusza Ch.

Niemniej zabawnie było przy kankanie. Tym razem to panowie - ze sporą porcją

namiętności w sercu - podziwiali kształtne nogi tancerek. Werdykt był jednogłośny:

najbardziej podobał się szpagat w wykonaniu Iwonki. Tak brawurowego osunięcia się na

klepki parkietu nie powstydziłyby się chyba nawet artystki z Moulin Rouge.
Obrazek

** Dodano: 2009-11-01, 21:20 **
W połowie wieczoru, wyczerpani tańcem i szczerym nie wymuszanym dziecięcym

śmiechem zaskoczeni zostali fajerwerkami. A kiedy one zgasły, a na sali bankietowej

zapalono kinkiety, oczom biesiadników ukazały się dwa pieczone indory. Obrazek

** Dodano: 2009-11-01, 21:23 **
Niebawem zapach

odkrawanych porcji wypełnił wnętrze i zaczęła się uczta dla podniebienia. A Zbyszek pilnie

doglądał by wszyscy mieli pełne talerze pachnącego mięsiwa, i do zwykłego życzenia:

smacznego, dodawał kilka zdań jak bardzo kocha nas. Jednej osobie powiedział to nawet

kilka razy.

Ale i my nie pozostawaliśmy mu dłużni. O wzajemnej wielkiej przyjaźni i życzliwości

świadczyły nie tylko słowa, ale również klimat w jakim rozgrywał się ten „spektakl”, to

pierwsze koleżeńskie spotkanie sponsorowane przez Zbyszka. Obrazek

** Dodano: 2009-11-01, 21:25 **
O to byśmy mogli zjeść maksymalnie dużo starał się także zespół muzyczny. Zabierając

pasażerów do pociągu jadącego z daleka, tak „ułożył tory” by lokomotywa wraz z wagonami

przejeżdżała coraz niższymi tunelami. W końcu pasażerowie, by pokonać przeszkody na

szlaku kolejowym musieli czołgać się na plecach. Ci co dotarli szczęśliwie do celu byli

mokrzy z wysiłku od potu, pozostali też byli mokrzy, lecz od wesołych łez jakie wylali

śmiejąc się z oglądanych komicznych wyczynów najbardziej wytrzymałych pasażerów.


Dziękujemy Ci Zbyszku serdecznie za radość i zabawę jaką nam zafundowałeś.

Jesteś naszym przyjacielem, i kochamy Cię. Zdrowia życzymy, patrz tam jako !


Obrazek
Ostatnio edytowano 2 lis 2009, o 13:58 przez Antoni, łącznie edytowano 1 raz

2 lis 2009, o 17:40

:) Wspaniała zabawa ,tylko następnym razem zaproście jeszcze kogoś -- :lol2:
pozdrawiam serdecznie... :ok:

2 lis 2009, o 20:35

Masz racje Bogdanie, aż zazdrość bierze że się nie było na takiej wesołej zabawie. A impreza z dużym rozmachem zorganizowana...brawo.

3 lis 2009, o 20:44

Ale fajna imprezka, juz sobie wyobrażam ten szpagat Ilonki, oj ma dziewczyna talent taneczny, miło ogladać zdjęcia z taka duzą iloscia dobrej energii.

Renata

3 lis 2009, o 22:15

Moim zdaniem takie spotkania mają sens i są najbardziej zbliżone do tego co oczekuje większość z nas ludzi po przeszczepie serca. Brawa dla ZBYSZKA :okok:

Obrazek

Więcej fotek tu >>>>>
Ostatnio edytowano 3 lis 2009, o 22:22 przez Staszek, łącznie edytowano 1 raz

26 lis 2009, o 17:58

Miło popatrzeć na zadowolonych i uśmiechniętych Składaków...

:lol2: